wtorek, 20 lutego 2018

Lawenda dobra na wszystko?



Letnie morze lawendy

Południe Francji szczyci się wzgórzami porośniętymi lawendą. Przywieźli ją tam
Rzymianie dawno temu i od tego czasu Prowansja stała się lawendowym imperium. Chociaż
odmian lawendy jest stosunkowo dużo to tylko trzy z nich są cenione przez firmy kosmetyczne
i farmaceutyczne.
Lavandula  angustifolia, ma ostry zapach, ale to ją ukochał przemysł perfumiarski.
Lawenda szerokolistna (lawandula latifolia) o kamforowym zapachu stosowana jest w kosmetykach.
Te dwa gatunki lawendy, często dzięki pszczołom, ulegają skrzyżowaniu i powstaje Lavandin,
który ma piękny i słodki zapach i to on jest kojarzony najczęściej z zapachem lawendowym.
Dawniej lawendę nosili ze sobą wędrowcy jako amulet. Miała ona ich chronić od złych duchów.
My, żyjący współcześnie także kochamy lawendę , np. w Afryce kobiety wodę lawendową używają do płukania włosów. Podobno doskonale je wzmacnia. Woreczki z lawendą w naszych domach służą do odstraszania moli a przy okazji w szafie pięknie pachnie (wypróbowane), lawenda znalazła również zastosowanie w kuchni.
Świeże liście dodaje się do sosów a suszone kwiatki do deserów.
Jeśli cierpisz na bezsenność, masz stany nerwowe, czy bóle reumatyczne, olejek lawendowy ci
pomoże. Można go również stosować jako tonik do twarzy, ale należy go wówczas rozcieńczyć z
wodą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz