Cześć,
Jedno prawe, jedno lewe i sweter gotowy. Swetrzysko,
bezrękawnik czy zwyczajny sweterek ogrzeją cię nie tylko zimą, ale i w letni
lub
wczesno-jesienny chłodny dzień. Zatem wyciągajmy z szafy nasze rękodzieła;
nasze lub naszych mam lub babć. Te robione na drutach czy szydełku niczym nie
ustępują tym, które wykonała maszyna. A nawet, moim zdaniem,
przewyższają
znacznie te ostatnie. I to nie tylko pod względem oryginalności, ale i kunsztu
wykonania. Atutem rękodzieła jest również to, że mało prawdopodobne
jest spotkać na ulicy osobę w takim samym swetrze. Jeśli jednak należysz do wyznawców zasady ,, mam i ja,,. Wówczas
rzeczywiście pozostają Ci tylko sieciówki. Ja osobiście wybieram swetrzyska
zrobione własnoręcznie, chociaż nie ukrywam, że w mojej szafie znajdują się również te, które kupione w sklepach odzieżowych.
Miłego dziergania lub buszowania w sklepach.
![]() |



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz